Recenzja żelazka Philips

02 czerwca

Dziś mija równiutki tydzień od kiedy jest ze mną na czas testów żelazko Philips Azur Performer Plus. Czas na krótkie podsumowanie...Prasowanie sterty koszul, eleganckich spodni i marynarek to zawsze była tragedia. Do czasu gdy w moim domu pojawiło się żelazko Philips Azur Performer Plus. Jest po prostu idealne. Na koszulach ani śladu po zagnieceniach, idealnie wyprasowane. Rękawy i kołnierzyki nie będą już dla mnie postrachem. Spodnie i marynarki to też bułka z masłem.  Żelazko ładnie się prezentuje, jest lekkie i dobrze się go trzyma w dłoni. Szybko się nagrzewa. Ma duży pojemnik na wodę co jest dużym plusem. Teraz nie muszę biegać w trakcie jednego prasowania 3 razy po wodę. Wyrzut pary i pojemnik na kamień to również bardzo dobre rozwiązania. Do tego wszystkiego średniej długości kabel. Bardzo dobry wybór. Polecam wszystkim dla których prasowanie to zmora, dla mnie na szczęście zmora przeszłości.










You Might Also Like

3 komentarzy

  1. mi się nie udało testowac ale z tego co czytam podobno fajne to żelazko;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam tam pecha. tyle zgłoszeń co wysłałam ! i nigdy mi się nie udało.
    gratulacje i miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń